O NAS

Oprócz ogromnego uczucia, które łączy nas od wielu lat łączy na coś jeszcze – pasja do tworzenia sztuki i pięknych obrazów. W naszym życiu cenimy spokój, rodzinę i bliskość natury. Dzieląc się tym z innymi tworzymy wyjątkowe obrazy utrwalające szczególne chwile. Nasze ślubne zdjęcia są historiami miłości i emocji. Unikalna idea, osobiste podejście i zaangażowanie tworzą fotografie inne niż tradycyjne zdjęcia ślubne. Czas zaciera pewne obrazy dlatego warto zachować te szczególne emocje. Nasze obrazy nie są suchą archiwizacją kolejnego wydarzenia z Waszego życia, ale są bardzo bliską, uczuciową i wzruszającą pamiątką, do której chętnie będziecie wracać!
VeryLuckyStar Marta & Maciej

In addition to the enormous feelings that we’ve been shareing for many years, connests as on something else – a passion to create art and beautiful images. In our lives we value a peace, family and nature. Sharing it with others we create unique images capturing special moments. Our wedding videos and photos are stories of love and emotion. A unique idea, personal approach and commitment to make photos different than the traditional wedding reportage. Our images are not dry archiving the next event in your lives, but they are very close, emotional and touching remembrance to which you are willing to come back.
VeryLuckyStar Martha & Matt

Krótkie CV
Maciej – najlepszy Tata, historyk sztuki, niedoszły doktor z dziedziny cyborgizacji ciała, nowych technologii obrazowania, miłośnik przyrody, zaciekły hodowca ogórków i pomidorów na wielkopolskich piachach, najlepszy przyjaciel, fotograf lotniczy i morski, zapalony gracz komputerowy, fan Roberta Kubicy
Marta – Mama, pedagog medialny, niedoszła doktor z dziedziny filozofii postmodernistycznej, technologizacji życia, robotyki, naturopatka i zielarka z zamiłowania, właścicielka sporego ogrodu kwiatowo – warzywnego, maniaczka gier komputerowych, audioksiążek, fantastyki naukowej P.K Dick’a , Herculesa Poirota, koreańskich soap opera, koreańskiego KPOP – u i wszystkiego co południowo koreańskie. Emerytowana baletnica 🙂 i fotograf z Bożej łaski.
Kwintesencja szczęścia
Jesteśmy kochającym się małżeństwem, które od 17 lat jest zawsze razem. Mieszkamy w drewnianym, białym domu otoczonym dębowo sosnowym lasem. Wiosną pielimy grządki, sadzimy tulipany, przycinamy lawendy i macierzanki, robimy rozsady kapust. Latem spacerujemy wśród grządek pełnych kwiatów, warzyw, setek motyli i bąków, kąpiemy się w jeziorze i palimy wieczorne ogniska przy akompaniamencie świerszczy popijając piwo grodziskie. Jesienią zbieramy rydze, borowiki i kurki, które rosną wokół naszego domu, jeździmy konno, rowerem po wielkopolskich lasach oraz okolicznych wioskach. Syn robi leszczynowe łuki i miecze – bo las obdarza go hojnie materiałem na nowy oręż, a w wolnej chwili gramy w gry komputerowe. Jemy rodzinne posiłki przy okrągłym stole z 130 letniego pnia drzewa, obserwując odlatujące żurawie. Nasze życie to bajka, za którą wypada dziękować Bogu każdego dnia. Nasze życie jest proste, piękne, smaczne i rodzinne.
Wyłącznie plusy …oprócz bolącego kręgosłupa
By przesłodzić to wszystko jeszcze bardziej – jedziemy do pracy gdzieś w Polskę, żeby zrobić (jak najlepiej potrafimy) zdjęcia na ślubie i wracamy do domu z dorobkiem, który cieszy oko, a co jeszcze lepsze często zyskujemy nowych przyjaciół. Najpiękniejsze w pracy fotografa są: śmiech, pocałunki i radość kochających się par. Zawsze powtarzam: “Nie martwcie się niczym – tylko się śmiejcie, całujcie i płaczcie ze szczęścia. I nie zapomnijcie mieć pod ręką chusteczki!” Kiedy oglądam śluby sprzed kilku lat widzę uśmiechnięte twarze i pocałunki – w sumie mogę powiedzieć, że właściwie to nas “kręci” w pracy fotografa: SZCZĘŚLIWI LUDZIE, SZCZĘŚLIWE RODZINY. Cieszy nas, że klient napisze e-mail z gratulacjami, czasami ktoś obcy prześle ciepłe słowa uznania dla naszej pracy “piękne zdjęcia”. Nasze pary ślubne piszą – “przyjedzcie do nas” – i spotykamy się od 4, 5 lat, ale już prywatnie. Taka praca to przywilej… póki co lepszej sobie wyobrazić nie możemy.
Jesteśmy dla Ciebie
Chcemy powiedzieć: będzie pięknie. Zawsze pomożemy zawiązać krawat, uspokoić mamę, przestawić mebelki, szybko “ogarnąć” pokój, przypomnieć o dowodach, obrączkach i innych niuansach tego dnia, a jeśli potrzeba to zejść gdzieś na 4 plan. Nie będziemy błyskać flashami w kościele, kreować sztucznych sytuacji – za to ustawimy 50 mężczyzn do pamiątkowego zdjęcia grupowego. Dostosujemy się, pomożemy na tyle ile pozwala nam nasze doświadczenie i możliwości, poradzimy jeśli czujesz się zagubiony.
Korea czy Norwegia? A może Farinelli i francuski RAP?
Estetyka. Lubimy jasne, pastelowe kolory. Zdecydowanie estetyka koreańska oddaje naszego ducha. Prosta kompozycja, czysta, świetlista, pastelowa. Typografia i wzornictwo późnego ART DECO. Jeśli masz życzenie mroczniejszych zdjęć z ziarnem w stylu norweskim – możemy to dla Ciebie zrobić. Więcej nonszalancji, niedosłowności – nie ma problemu. Sprecyzuj swoje oczekiwania przed ślubem.
Show must go on – czyli poczuj co siedzi w głowie Marty

Po długich poszukiwaniach trafiliśmy na zdjęcia Very Lucky Star i od tego momentu zamartwienia odnośnie uwiecznienia naszego ślubu zniknęły. Marta i Maciej to świetni, otwarci na nowe pomysły ludzie z bardzo profesjonalnym podejściem do wykonywanej pracy. Znakomicie potrafią wyczuć atmosferę danej chwili i oddać ją na zdjęciach i filmach. Efekty ich pracy przeszły nasze najśmielsze oczekiwania, trudno nawet opisać słowami jak bardzo jesteśmy zadowoleni. Szczerze polecamy usługi VeryLuckyStar! Sylwia i Adrian

 

Do momentu zapoznania się z realizacjami VeryLuckyStar byliśmy przekonani, że polska fotografia ślubna to esencja kiczu i braku smaku. Ważne dla nas było żeby połączyć nowoczesność i tradycje. Marta i Maciek w 100% potrafili oddać wymarzony klimat ślubu. Urzekli nas jako artyści ale przede wszystkim jako ludzie. Ciepli, otwarci, pracowici i pełni pomysłów. Goście byli oczarowani. Marta i Maciek wykazali się dużym poczuciem taktu i nie odczuwaliśmy obecności aparatów i napięcia z tym związanego czego się bardzo obawialiśmy. W rezultacie dostaliśmy piękną, wzruszającą pamiątkę. Dziękujemy i wszystkim polecamy z czystym sumieniem. Gdybyśmy jeszcze raz mieli podjąć decyzje to bez zastanowienia wybralibyśmy VeryLuckyStar! Natalia i Piotrek

 

Very Lucky Star to artyści szczęśliwej gwiazdy. Z ich zdjęć bije niesamowite ciepło. Jak nikt inny potrafią zatrzymać w malowniczym ujęciu nastrój, oddać czar ulotnych chwil, pokazać łączące ludzi więzi. Choć celowali w nas obiektywem czuliśmy się swobodnie! 🙂 Atmosfera na planie była cudowna, a efekty przerosły nasze oczekiwania. Filmowe zaproszenie na nasz ślub to majstersztyk, przy którym płaczą nasze mamy! Piękniejszej pamiątki narzeczeńskich czasów nie mogliśmy sobie wymarzyć! Dziękujemy! Jesteście Very – nice 🙂 Ania i Piotrek

 

VeryLuckyStar Best NAJPIĘKNIEJSZY ŚLUB ROKU. HOT SEXY BEST. BRIDELLE tak o nas pisze:  Ślub Natalii i Piotra Brunów 2012:  I oto obiecany debiut! Cudowna realizacja ze ślubu przepięknej Pary Młodej – Natalii i Piotra, w jednym z najbardziej niesamowitych obiektów weselnych w Polsce – Pałacu Brunów. Jestem oszołomiona całością! Gdyby nie to, że znam ten obiekt osobiście, to zapewne uznałabym, że to ślub angielski! Wszystko jest tak eteryczne, dopracowane, lekkie i… cudownie zaprezentowane! Zacznę od końca! Zanim będę zachwycać się Panną Młodą, kwiatami i całą resztą, zwrócę Waszą uwagę na niespotykaną i fantastyczną prezentację zdjęć! Tak jak zachwyciły mnie albumy, które pokazałam Wam w poprzednim wpisie, tak samo zachwyciły mnie napisy na zdjęciach. Zobaczcie, jak fantastyczną historię fotograficy stworzyli za pomocą kilku słów – zdjęcie Pana Młodego i jego drużbów z napisem Real Gentlemen Team , fantastycznie korespondowało ze zdjęciem starszych panów (z całym szacunkiem dla wyjątkowo eleganckich i przystojnych panów) z tym samym napisem Real Gentlemen Team. Cudowne są te nawiązania, które łączą cały materiał i opowiadają piękną historię. Lubię takie wisienki na torcie. Są one dla mnie, jako postronnego obserwatora ślubu cennymi wskazówkami o tym, jak przebiegał ślub. Zamykają w klamrze spójności całą historię opowiedzianą fotografiami. Albo zdjęcia druhen Natalii, które zostało odpowiednio opisane! Genialny pomysł, który mam nadzieję zobaczyć jeszcze wiele razy! Niesamowity jest styl fotografowania Marty i Macieja z VERY LUCKY STAR! Mogę śmiało napisać, że trafiają oni do naszego foldera z napisem ulubione. Świetlisty, jasny, lekki styl, niczym pociągnięcia pędzla zanurzonego w akwarelowej farbie. Uwielbiam takie zdjęcia! Z nutką nostalgii i nonszalancji. Sierpniowe słońce jest niezwykle łaskawe dla fotografów, którzy wyczarowali przepiękne i niezapomniane kadry z wyjątkowe ślubu. Bo to był wyjątkowy ślub! Prześliczna Panna Młoda w cudnej sukni z amarantowymi butami i rękojeścią bukietu! Pan Młody w granatowym garniturze z zawadiackimi, hipsterskimi okularami. Moja ulubiona paleta pastelowych kolorów – róże, hortensja i liście starca. Klasa! Klasa! Klasa! Ślub i wesele odbyły się w Lwówku Śląskim, który słynie z urokliwych pejzaży i zakątków. Miejsce przyjęcia to kwintesencja stylu. Zjawiskowe portrety błękitnookiej Natalii nie pozwalają oderwać wzroku od fotografii. Zapraszam Was na jedną z najpiękniejszych realizacji, które pokazywałyśmy na blogu!

 

WYBÓR BRIDELLE. Jest wielu zagranicznych fotografów, których bardzo cenię i szanuję za ich styl, dbałość o detale, postprodukcję i prezentację zdjęć. I z radością stwierdzam, że z roku na rok moja lista powiększa się o polskich, fantastycznych fotografików ślubnych! Dziś chciałam Wam zaprezentować duet, który mieliśmy już przyjemność gościć na naszych łamach. To Marta i Maciek ze studio VERY LUCKY STAR. Ich oszałamiającą realizację ze ślubu Natalii i Piotra mogliście zobaczyć TU. Marta i Maciek to nie tylko duet w pracy, ale i w życiu. Razem od 15 lat. Razem z miłości do sztuki i pięknych obrazów. Razem na ślubach towarzyszą innym zakochanym, których uwieczniają na swoich wyjątkowych zdjęciach. Pisałam już w ich debiutanckim poście, że patrząc na ich fotografie, mam wrażenie, że patrzę na obrazy. Klimat zdjęć, wynika z wartości, które wyznają – spokoju, rodziny i bliskości natury. Ich zdjęcia są cudownie nieśpieszne, opowiadają historie miłości swoich Par delektując się każdą minutą spędzoną z Nowożeńcami. To tak niespotykane w dzisiejszych czasach. W ich zdjęciach można się rozpłynąć! Ja oglądając portfolio na blogu VERY LUCKY STAR zapomniałam o zegarku, obowiązkach i nieustająco dzwoniącym telefonie. Każde zdjęcie to była uczta dla oczu! Marta i Maciej są nie tylko znakomitymi fotografami, ale również rzadko spotykanymi kolorystami. Dla mnie, jako absolwentki wydziału historii sztuki to oszałamiające, jak można operować kolorem w fotografii. Nie ma dla mnie znaczenia, czy to kwestia światła, czy obróbki. Jeśli to obróbka – to są oni nie tylko świetnymi fotografami, ale i doskonałymi grafikami. Kolor i klimat są perfekcyjnie uchwycone i wykreowane. Vintage styl ich fotografii przenosi nas w inny czas. Klimat zdjęć jest absolutnie fenomenalny! Robić zdjęcia może każdy. Fotografować już mniej osób. Ale tworzyć wspomnienia za pomocą aparatu potrafią tylko nieliczni. Duet VERY LUCKY STAR z pewnością do nich należy. Brak dosłowności w ich fotografiach, zachęca do szukania kolejnych kadrów, które może zdradzą tajemnicę. To coś, co czuć, a nie da się nazwać. To coś, czego nie widać, ale czuć. Po prostu urodzeni pod szczęśliwą gwiazdą. Bardzo szczęśliwą gwiazdą 🙂

 

VeryLuckyStar BestNAJPIĘKNIEJSZY ŚLUB ROKU. HOT SEXY BEST. BRIDELLEtak o nas pisze: Ania i Christo Pałac Brunów 2013. Takie śluby to prawdziwe perełki! Dopracowane, przemyślane, piękne. Forma ich prezentacji, którą stosują Marta i Maciej z VERY LUCKY STAR jest wg mnie nowym kierunkiem w prezentacji zdjęć. Ale o tym za chwilę 🙂 Zacznę od ślicznej Panny Młodej. Ania wybrała klasyczny fason sukni i boskie dodatki – buty, kolczyki, woalkę z kwiatem i… torebkę! Nie wiem czy kiedykolwiek pokazywałam polską PM, która miałaby torebkę. I to jaką! Cudny bukiet z koralowymi peoniami japońskimi dopełnił wizerunek eterycznej, ale bardzo kobiecej Ani. Kolor kwiatów doskonale korespondował z malinowym odcieniem sukni druhen. Zwracam uwagę na krój sukni druhen – elegancki i szykowny, nie przypomina w niczym widywanych często niekształtnych kreacji. Piękne dziewczyny przygotowywały się do ślubu w niezwykłej oranżerii Pałacu Brunów. Duet VERY LUCKY STAR ma zresztą szczęście do tego obiektu, bo ich debiut na Bridelle to również była realizacja z tegoż miejsca. Cudny portret Ani, który znajdziecie na początku 2 CZĘŚCI wzrusza 🙂 Uwielbiam takie zdjęcia! Lekkie, świetliste, emanujące prawdziwą magią! Para Młoda do pięknego kościoła udała się zabytkową Alfą Romeo. Uroczystość zaślubin odbyła się w dwóch językach – polskim i francuskim, a mina Ani z ostatniego zdjęcia z drugiej części to kwintesencja szczęścia 🙂 Nie sposób, nie uśmiechać się do niej! W 4 CZĘŚCI reportażu zobaczycie coś, co nieczęsto można oglądać na zdjęciach polskich fotografów. Absolutnie obowiązkowe i zniewalające portrety Panny Młodej z druhnami i innymi, ważnymi dla PM kobietami. Te zdjęcia to symbole. To magia przemijającego czasu. To pamiątka cenniejsza niż najdroższy prezent. Przepiękne zdjęcia Marty i Macieja są potwierdzeniem ich stylu i klasy fotografowania. Mają swój, rozpoznawalny sposób fotografowania i obróbki zdjęć. Ich dbałość o detale jest wzorcowa. Oglądając reportaże VERY LUCKY STAR mam pełną satysfakcję z obejrzanego materiału. Dzięki ich zdjęciom mogę poczuć klimat i atmosferę. Dotknąć stylizacji i koncepcji ślubu. Ba! Mogę nawet poznać Parę Młodą! Patrząc na nieśmiałe i urocze spojrzenie Ani, domyślam się dlaczego przystojny Christopher zakochał się w niej 🙂 I wracam jeszcze do formy prezentacji zdjęć przez VERY LUCKY STAR. Zakochałam się w ich graficznych pomysłach, które opowiadają wraz ze zdjęciami historię, a czasami robią coś więcej. Co? Nie napiszę 🙂 Zobaczycie sami w 4 CZĘŚCI (dla ułatwienia, nad zdjęciem jest 🙂 ). Zapraszam!